O mnie

Kto to pisze

Fotografuję eventy zawodowo od 2012 roku.

Konferencje, gale, kongresy, spotkania firmowe. Warszawa i cała Polska, czasem za granicą, bo klient tam akurat miał wydarzenie. Pracuję sam, więc każdą część roboty odrabiam osobiście: ofertę, dojazd, salę, selekcję, wysyłkę i fakturę.

Ta strona jest osobna od mojego portfolio, bo mówi do kogo innego. Tam pokazuję zdjęcia organizatorom wydarzeń. Tutaj piszę do fotografów, którzy robią to samo co ja i wiedzą, że zdjęcia to najmniej skomplikowana część zlecenia.

Dlaczego sprzedaję narzędzia, a nie kurs

Wszystko, co tu stoi, powstało najpierw dla mnie. Preset zrobiłem, bo po gali na LED-ach miałem tysiąc kadrów z różowymi twarzami i noc na obróbkę. Kalkulator, bo policzyłem zlecenie dopiero po fakcie i wyszło gorzej, niż myślałem. Brief, bo raz nie sfotografowałem sponsora, który stał dwa metry ode mnie.

Nie uczę, jak fotografować. Zakładam, że umiesz. Oddaję rzeczy, które sam otwieram przed zleceniem i po nim.

Czym pracuję

Dwa korpusy Sony A7 IV, żeby nie zmieniać szkła w trakcie panelu. Sony FE 28-70 mm f/2.0 GM na salę, Sony FE 70-200 mm f/2.8 GM II na scenę i mównicę, Sigma 85 mm f/1.4 DG DN na portrety w kuluarach.

Do światła: Godox V1 Pro i AD200, Quadralite Reporter 200 PRO TTL, Quadralite Stroboss. Do materiału z góry dron DJI Mini 4K, z licencją A1/A3. Dźwięk, gdy wchodzi wideo: Comica VM30.

Poza eventami

Prowadzę drugą markę, Urbanflavour, i tam fotografuję wnętrza oraz spacery 360 stopni. To inna robota i inny rytm: nie ma sceny, nie ma agendy, jest światło, które trzeba przeczekać. Nauczyła mnie cierpliwości, której na evencie nigdy nie mam.


Piszę tu co dwa tygodnie o tym, co widać dopiero po evencie. Jeśli wolisz od razu zobaczyć narzędzia, sklep jest krótszą drogą.