Presety pod sztuczne światło

Sytuacja

Sala świeci na trzy kolory naraz

Scena na LED-ach, świetlówki nad widownią i żarówki w kuluarach. Trzy różne temperatury na jednej sali, a prelegent chodzi między nimi. Na podglądzie w aparacie wygląda to dobrze. Po zgraniu kart okazuje się, że każdy kadr trzeba poprawiać osobno.

Najgorzej wychodzą twarze. Czerwone i magentowe światło sceniczne podbija skórę tak, że balans bieli ustawiony na białą koszulę robi z ludzi różowe plamy. Poprawianie tego kadr po kadrze o drugiej w nocy to nie jest praca, to odrabianie strat.

Czego preset nie robi

Nie naprawia zdjęcia jednym kliknięciem. Żaden preset tego nie robi, a ten, który obiecuje, kłamie. Przy mieszanym świetle i tak trzeba dotknąć balansu bieli, bo każda sala świeci inaczej.

Robi coś węższego i pożyteczniejszego: daje ten sam punkt startu dla całej serii. Zamiast zaczynać każde zdjęcie od zerowania suwaków, zaczynasz od stanu, w którym skóra jest już wyprowadzona ze sceny, a kontrast nie zjada świateł z ekranu za prelegentem. Reszta to korekty, nie odbudowa.

Sala konferencyjna przed wydarzeniem, zdjęcie po presecie i korektach

Narzędzie

Preset eventowy

Ten, którego używam na swoich zleceniach. Rozwijany po kolejnych salach, nie zrobiony raz na zawsze. Na stronie produktu są porównania z prawdziwych realizacji: ten sam kadr przed i po.

Cena

79 zł

Co jeszcze pomaga na tej samej sali

Zanim zaczniesz fotografować, zapytaj organizatora o kolor sceny i o to, czy wolno użyć lampy w trakcie prelekcji. Te dwa pytania zmieniają więcej niż jakikolwiek preset. Są w mojej liście pytań przed wydarzeniem, razem z czternastoma innymi.

Jeśli obróbka po evencie zjada ci noce, sprawdź też, ile ta noc naprawdę kosztuje. Do tego jest kalkulator rentowności zlecenia.