Narzędzie, za darmo
Policz zlecenie, zanim je przyjmiesz
Klient chciał materiał od razu po evencie. Ja byłem wtedy w drodze na kolejne zlecenie, na drugim końcu kraju. Kwota na fakturze wyglądała rozsądnie, dopóki nie policzyłem, ile godzin naprawdę poszło na to jedno zlecenie.
Ten kalkulator liczy jedno: ile z konkretnego zlecenia zostaje ci na godzinę pracy. Nie na godzinę na sali, tylko na godzinę pracy, razem z dojazdem, selekcją i korespondencją. Wpisz swoje liczby, wynik przelicza się na bieżąco.
Jak czytać wynik
Najważniejsza liczba to nie stawka, tylko udział fotografowania w całym czasie. Przy konferencji z dojazdem i nocną selekcją same zdjęcia rzadko wychodzą powyżej połowy. Kiedy zobaczysz swoją wartość, wycena przestaje być pytaniem o dzień zdjęciowy.
Ostatni wiersz mówi, ile musiałaby wynosić faktura, żeby wyjść na twoją stawkę docelową. Jeśli ta kwota wygląda absurdalnie, to nie wina kalkulatora. To znaczy, że któryś z czterech czasów jest za długi i da się go skrócić, albo że zlecenie jest za tanie.
Najczęściej da się skrócić selekcję. U mnie tam siedziało najwięcej godzin, zanim ustawiłem sobie stały punkt startu do obróbki.
Twoje liczby zostają u ciebie
Kalkulator liczy w twojej przeglądarce. Nic nie wysyła na serwer, nic nie zapisuje, nie zakłada ciasteczka. Nie wiem, ile bierzesz za zlecenie, i nie chcę wiedzieć.
Gdzie uciekają godziny
Jeśli po policzeniu wyszło, że najdłuższy z czterech czasów to obróbka, dalej jest o tym osobna strona: Presety pod sztuczne światło. Opisuję tam, co się dzieje ze zdjęciami z sali świecącej na trzy kolory naraz i skąd bierze się stały punkt startu do całej serii.